Cześć dziewczyny :)
Nasze oczy niekiedy przeżywają prawdziwą katorgę, kiedy to płyn do demakijażu dostanie się do ich delikatnej powłoki. Ileż to łez zostało wylanych przez źle dobrany płyn czy mleczko, ileż to razy świat ujrzał czerwone ich oblicze, cierpiące i niemal palące się w sobie.
Ja już odnalazłam dla siebie ratunek :)
Pierwszym moim płynem do demakijażu była Ziaja dwufazowa - źle! Był za tłusty, słabo zmywał makijaż. Później nadszedł czas dla taniego płynu z Carrefoura (fioletowa buteleczka)- zdrożał okrutnie, a nie był wydajny i ostatnio go nie widuję.
Szukałam, szukałam i znalazłam :D Jest ze mną już od kilku zużytych opakowań...
