Witam,
Z okazji zakupu kolejnego już z rzędu balsamu Mrs. Potter's (okropnego śmierdziela), przypomniałam sobie, że nie napisałam Wam jeszcze ani jednego słowa o tychże balsamach. To dziwne, bo używam ich regularnie i bez zastanowienia po skończeniu jednego balsamu Mrs. Potter's kupuję kolejny.
Balsamy Mrs. Potter's kupuję głównie z myślą o zabezpieczaniu włosów na długości podczas mycia skóry głowy oczyszczającym szamponem oraz w celu ułatwienia zmywania oleju. Zatem głównym przeznaczeniem balsamu jest tzw. "pierwsze O", czyli zabezpieczenie włosów na długości przed wysuszającym działaniem szamponu. Drugim zadaniem balsamu było w moim przypadku emulgowanie oleju przed myciem, w celu ułatwienia zmywania oleju podczas mycia włosów. Ale to nie jedyne ich zadanie.
Zdarzało mi się także stosować balsam Mrs. Potter's jako "drugie O", czyli odżywianie, tak po prostu z lenistwa. Kilka razy użyłam też balsamu do mycia włosów zarówno przy skórze głowy jak i na długości, czyli jako mycie odżywką.
Dziś pod lupę idzie zatem produkt
Mrs. Potter's Balsam zwiększający objętość włosów z lotosem i kolagenem, do włosów cienkich i bez objętości