Cześć dziewczyny i chłopaki :)
Czas na kolejny miesiąc w fociach.
Wrzesień minął mi zdecydowanie zbyt szybko. Może dlatego, że nie zdążyłam go w pełni wykorzystać, tak jakbym tego chciała. Na szczęście we wrześniu udało mi się zrobić kilka ciekawych rzeczy i odpocząć między dniami spędzonymi w pracy.
We wrześniu udało mi się w końcu pojechać do Zoo w Warszawie, w którym byłam tylko raz w życiu, kiedy byłam dzieckiem. Niestety muszę przyznać, że trochę się zawiodłam. Pingwiny zbyt mocno pachniały rybą, zauważyłam całkowity brak możliwości dotknięcia zwierząt (szczególnie żyraf, co we Wrocławiu mogłam bez problemów zrobić) i zbyt chaotyczny układ zoo. Klatki dla zwierząt malutkie, wybiegi również. Podobało mi się natomiast karmienie hipopotamów i pingwinów.


