poniedziałek, 17 lipca 2017

Maska Kallos Keratin | Hit czy kit?


Hej :)



Dziś post o masce do włosów, którą męczyłam przez prawie rok! 

Oczywiście chodzi o taniego i ogromnego Kallosa. Mam mieszane odczucia co do masek Kallos, ponieważ póki co, tylko jedna maska tej marki sprawdziła się u mnie bardzo dobrze. Była to maska Kallos Pro-tox

Dziś jednak pora na Kallos z keratyną.



Maska do włosów Kallos Keratin



Maska Kallos Keratin

Maska do włosów w kremie Kallos Keratin z wyciągiem keratyny i proteiny mlecznej to maska do suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym włosów.


Skład
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolyzed Milk Protein, Hydrolyzed Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.



Producent mówi
Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznej o regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów. Włosy stają się łatwe do układania, miękkie i lśniące.
Sposób użycia: nałożyć na umyte, wytarte ręcznikiem włosy. Zmyć dokładnie po 5 minutach.



Konsystencja i zapach
Maska jest koloru białego o dość gęstej, budyniowej konsystencji. Zapach maski jest delikatny chemiczno-mydlany.



Działanie (moja opinia)
Maskę Kallos Keratin próbowałam nakładać na włosy na kilka sposobów. Stosowałam maskę na zarówno na kilka minut jak i na 20-30 minut, a także do emulgowania oleju. Niestety efekty jakie zauważyłam na włosach po zastosowaniu tej maski, nie były takie jakich bym oczekiwała.

W momencie, gdy trzymałam maskę na włosach kilka minut, przy spłukiwaniu dało się odczuć, że włosy są śliskie i łatwo się rozczesują. Niestety po wysuszeniu moje włosy nie zostały w ogóle nawilżone. Były bardziej miękkie - to jedyny plus. Mimo to włosy były spuszone, matowe i źle się układały

Nieco lepsze efekty osiągałam, gdy trzymałam maskę na włosach ok. 20 minut, ale wtedy zawsze dodawałam do niej kilka kropel oleju lub inne półprodukty np. mleczko pszczele. Wówczas włosy były ładnie nawilżone i błyszczące.

Maskę Kallos Keratin lubiłam zużywać do emulgowania oleju - maska bardzo pomagała mi w szybkim zmyciu oleju z włosów i dzięki temu włosy nie były przesuszone po myciu szamponem.

Mam mieszane uczucia co do tej maski. Nadawała się do emulgowania oleju i ładnie współpracowała z półproduktami. Jednak samodzielnie stosowana na włosy nie sprawdziła się u mnie dobrze. Włosy były przesuszone i maska zamiast podkreślać skręt miałam wrażenie, że go osłabiała.


Kallos Keratin


Wydajność
Jest ogromna. Litr to naprawdę sporo, więc moim zdaniem lepiej wypróbować maskę w mniejszym opakowaniu i jeśli się sprawdzi wtedy kupić większą pojemność.


Cena i dostępność
Maski Kallos można kupić stacjonarnie m.in. w Hebe czy Naturze za ok. 11 zł/1000 ml.


Moja ocena
3.5/6


Czy kupię ponownie?
Nie

Maska Keratin strasznie zmęczyła mnie swoją ogromną pojemnością. Poza tym jej działanie na moich włosach było bardzo słabe i poza miękkością i łatwiejszym rozczesywaniem włosów nie zauważyłam innych widocznych efektów. Nie polubiłam się z tą maską, choć uważam, że nada się jako dobra baza do tworzenia własnej wersji maski z dodatkiem półproduktów :)


Maska do włosów Kallos Keratin

Znacie maskę do włosów Kallos Keratin?
Jaka maska Kallos sprawdziła się u Was najlepiej?




Pozdrawiam

11 komentarzy:

  1. Ogólnie lubię kallosy ale wiadomo nie zawsze dadzą efekt wow,też cenie je za prostotę i właśnie fajne właściwości emulgujace 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie kallosy powoduja ze wlosy raz dwa sie przetluszczaja i sa mega klapnięte.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może Twoje włosy nie lubią protein? Ja ją miałam kiedyś, stosowałam codziennie i bardzo lubiłam, bo moje włosy dobrze reagują na proteiny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo polubiłam się z wersją Omega i tylko tej używam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlatego nie kupuję tak dużych pojemności masek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam maskę kallosa i moja opinia jest gdzieś pomiędzy... niby ok, ale jednak nie do końca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie miałam tych słynnych masek.

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja powiem ci że się nawet z nią polubiłam oczywiście z kallos mam inne które lepiej się sprawdzają ale ta jako tako zła niebyła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją kiedyś i u mnie spisywała się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kallosy albo się kocha, albo nienawidzi :) Można zawsze golić z nimi nogi w ostateczności :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie też maski Kallos średnio się sprawdzają :/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...